sobota, 1 września 2012

To już rok

Tak dokładnie rok temu napisałam tutaj pierwszego posta.

Ale też i wtedy przygarnęłam małego Mikeya!♥


Jaki on był wtedy malutki. W zoologicznym powiedzieli, że ma około 2 miesięcy. Na początku miał klatkę po śwince morskiej, tak tam w tle widać uciętą butelkę, ale to dlatego, że na następny dzień miał jechać do Wrocławia, a tam miał już wszystko przygotowane.

Teraz już duży chłopak z niego :) ale jeszcze urośnie

Jak urósł kupiliśmy mu wieeeeelką klatę, w której może biegać i skakać, oczywiście korzysta z tego :)Zdążyłam się przyzwyczaić i już w nocy mi nie przeszkadza.


domek ♥

A teraz kila zdjęć Mieya z dzisiaj:


Na tym zdjęciu widać, jak bardzo urósł (tak to ta sama miska, co na zdjęciu kiedy był mały :))


Jaka poza :)


Wcina obiadek, chyba akurat suszoną marchewkę.


Uwielbiam gryzonie. Nigdy wcześniej nie miałam szynszyli. Dotychczas tylko świnki morsie i chomiki. Przez ten rok mogę powiedzieć tyle, że szynszyle bardzo różnią się od świnek i chomików. Jakby to powiedzieć... Mysz o ciele królika z ogonem wiewiórki z ogromnym temperamentem. Czy będzie przychodzić na zawołanie? Nie, ale potrafi podejść do kratek żeby się przywitać i żeby go podrapać za uszkiem. Czy będzie niszczył i gryzł różne rzeczy? Tak w końcu to gryzoń. I tu przy okazji powiem, że była taka sytuacja, że kiedy biegał sobie po pokoju, zabrał mi małą kartę musiałam się z nim siłować i mi ją wyszarpał i biegałam z nim żeby mi oddał! :) Szynszyle wydają jeszcze różne dźwięki (szczekanie, trąbienie). Muszą brać kąpiele w specjalnym piasku, ale to nie jest żaden problem. Jak reagują na inne zwierzęta? OOO! nie wiem, ale mój się niczego nie boi. Teraz we wakacje jest ze mną w domu, a ja mam jeszcze psa fox teriera, który jest bardzo zazdrosny o wszelkie zwierzęta, taki jest rozpieszczony. Oczywiście pies nie ma wstępu do mojego pokoju kiedy jest Miekey, ale no nie zawsze się go upilnuje i jakoś wślizgnie się pomiędzy nogami. I właśnie kiedy wpadł do pokoju i zbliżył się do klatki... serce mi stanęło... Co będzie, czy mały się wystraszy? HAHAHA! wyobraźcie sobie, że takie małe stworzenie wiedziało, że jest w klatce i nic mu nie grozi i polizał psa po nosie. NIE MOGŁAM Z TEGO! Pies się denerwował, a ten się patrzył tylko na niego i go wąchał. Tak, że nie martwię się o gryzonia, tylko o psa :) Ale dla jasności nie wypuściła bym szynszyla i psa jednocześnie, bo to by się źle skończyło. Ale widziałam jak psy bawią się z szynszylami, no ale to musi być pies, który toleruje inne zwierzęta, a mój taki nie jest.

JEŻELI ZASTANAWIASZ SIĘ NAD ZAKUPEM SZYNSZYLA DOWIEDZ SIĘ CO TRZEBA ZAPEWNIĆ TAKIEMU ZWIERZĘCIU!

http://pl.wikipedia.org/wiki/Szynszyla_ma%C5%82a artykuł na wikipedi, są też różne fora poświęcone szynszylom.

Buziaczki

4 komentarze:

  1. Szynszyle są przesłodkie ! Ale osobiście jestem wielką fanką szczurków <3 Kocham te zwierzątka !

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki śliczny zwierzaczek! Oh god! *-*

    OdpowiedzUsuń
  3. Słodki zwierzaczek :) zapraszam do siebie i do obserwatorów :]
    www.yesnoana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Szynszylki są przecudne ♥♥♥ Ja jestem mamusią aktualnie dwóch koszatniczek i kota (´ω`) Urocze stworzonka ♥
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń