środa, 17 października 2012

Po meczu :)

NIC SIĘ NIE STAŁO! PANOWIE NIC SIĘ NIE STAŁO!
Buuuu! Japonia przegrała 0:4 :(
tak chciałam chociaż jednego gola. A jeszcze ostatniego musiał strzelić Kaka noo!! Wbił mi nóż w serce, bo od gimnazjum byłam jego fanką :P

Cały dzień padał deszcz i było zimno, a zapowiadali ładną pogodę.
Zajęcia miałam na godzinę 7:30 wstałam wcześniej żeby się wystroić, ale co z tego ja włosy zmokły i musiałam je szczepić i makijaż się rozmył i wyglądałam jak panda, a tak to bym miała ładne zdjęcie z tymi panami:

boscy byli:D a jakże zdziwieni byli jak mówiłam do nich po japońsku :)
Po meczu podszedł do mnie i mojego chłopaka Japończyk i po polsku(!) pytał się gdzie kupiliśmy szalik (łaaaał ale to tak fajnie brzmiało:D) mój chłopak mu pokazał, a później pytał się "ile?" to powiedział 30 a on myślał, że 40 i się nie mogli dogadać, to mówię mu po japońsku i jakże jego oczy się ucieszyły, że przemówiłam do niego w jego języku! :D BARDZO mili ludzie.
JA CHCE JESZCZE RAZ!

2 komentarze:

  1. Łaaaał. A gość na drugim zdjęciu po prawej - bezbłędny. Hahahaha. :DDDD

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne zdjęcia :) Pan po prawej BOSKI !!! ;D

    OdpowiedzUsuń