Hej dziewczyny!
Taki szybki post ostrzegający przed wirusem, który chce wyłudzić od nas kasę ;/
Wczoraj chciałam ściągnąć sobie gazetę. Włączyłam linka do pobierania i wyszłam pomóc robić ciasto. Wracam a na monitorze komunikat od POLICJI, że komputer został zablokowany i mam 48 godzin na wpłacenie 300zł inaczej komputer zostanie zablokowany na stałe i dodatkowo straszyli mnie więzieniem. Oczywiście niżej były podane możliwe formy płatności i informacja "100% bezpieczeństwa"
W pierwszej chwili oczywiście się wystraszyłam.
Co zrobić jak coś takiego wam się wyświetli?
Są różne sposoby, mi się zdaje, że ten najłatwiejszy:
1. Reset komputera i jak się włącza wciskacie F8
2. Wybieracie tryb awaryjny z dostępem do sieci
3. Instalujecie Combofix
4. I dalej instalujecie uruchamiacie i program robi już wszystko za was
piątek, 2 listopada 2012
poniedziałek, 22 października 2012
Chora :(
Ueeee!
Rozchorowałam się, a nie mogę iść do lekarza, bo w tym tygodniu mam: jutro zaliczenie z HTML RZYGAM JUŻ TYM ;/ i denerwuje mnie to, że muszę i tutaj go wpisywać xD w środę prezentację, w czwartek dyżur na wfie, a w piątek zajęcia z kolesiem, który nie uznaje zwolnień lekarskich :( dzisiaj odpuściłam sobie, bo miałam tylko angielski.
Niedługo powrócę i mam zamiar zrobić jakieś tutoriale :)
Trzymajcie się
PaPa ♥
środa, 17 października 2012
Po meczu :)
NIC SIĘ NIE STAŁO! PANOWIE NIC SIĘ NIE STAŁO!
Buuuu! Japonia przegrała 0:4 :(
tak chciałam chociaż jednego gola. A jeszcze ostatniego musiał strzelić Kaka noo!! Wbił mi nóż w serce, bo od gimnazjum byłam jego fanką :P
Cały dzień padał deszcz i było zimno, a zapowiadali ładną pogodę.
Zajęcia miałam na godzinę 7:30 wstałam wcześniej żeby się wystroić, ale co z tego ja włosy zmokły i musiałam je szczepić i makijaż się rozmył i wyglądałam jak panda, a tak to bym miała ładne zdjęcie z tymi panami:
boscy byli:D a jakże zdziwieni byli jak mówiłam do nich po japońsku :)
Po meczu podszedł do mnie i mojego chłopaka Japończyk i po polsku(!) pytał się gdzie kupiliśmy szalik (łaaaał ale to tak fajnie brzmiało:D) mój chłopak mu pokazał, a później pytał się "ile?" to powiedział 30 a on myślał, że 40 i się nie mogli dogadać, to mówię mu po japońsku i jakże jego oczy się ucieszyły, że przemówiłam do niego w jego języku! :D BARDZO mili ludzie.
JA CHCE JESZCZE RAZ!
Buuuu! Japonia przegrała 0:4 :(
tak chciałam chociaż jednego gola. A jeszcze ostatniego musiał strzelić Kaka noo!! Wbił mi nóż w serce, bo od gimnazjum byłam jego fanką :P
Cały dzień padał deszcz i było zimno, a zapowiadali ładną pogodę.
Zajęcia miałam na godzinę 7:30 wstałam wcześniej żeby się wystroić, ale co z tego ja włosy zmokły i musiałam je szczepić i makijaż się rozmył i wyglądałam jak panda, a tak to bym miała ładne zdjęcie z tymi panami:
boscy byli:D a jakże zdziwieni byli jak mówiłam do nich po japońsku :)
Po meczu podszedł do mnie i mojego chłopaka Japończyk i po polsku(!) pytał się gdzie kupiliśmy szalik (łaaaał ale to tak fajnie brzmiało:D) mój chłopak mu pokazał, a później pytał się "ile?" to powiedział 30 a on myślał, że 40 i się nie mogli dogadać, to mówię mu po japońsku i jakże jego oczy się ucieszyły, że przemówiłam do niego w jego języku! :D BARDZO mili ludzie.
JA CHCE JESZCZE RAZ!
sobota, 29 września 2012
Koniec wakacji
Niestety już od poniedziałku trzeba wrócić na studia ;(
Jutro jadę do Wrocławia... ehhh...
Do 5 października nie będę miała Internetu :/
Na szczęście udało mi się zapisać na wszystkie zajęcia tak jak chciałam i godziny mi odpowiadają. Nie podoba mi się to, że plan układa się samemu. Owszem z jednej strony to dobry pomysł, ale praktycznie, to nie. Kto pierwszy ten lepszy. Nie ma miejsca w danej grupie, to masz peszka i nic nikogo nie obchodzi, że pomiędzy jednymi, a drugimi zajęciami tyle godzin przerwy, że nie ma co ze sobą zrobić :/ a później człowiek zmęczony i nie ma kiedy się uczyć. Ale w tym semestrze mnie to nie dotyczy :)
Zapisałam się na angielski (o matko 2 lata nic nie pisałam i nie mówiłam) i na wf na pilates, ciekawe jak będzie.
W te wakacje udało mi się schudnąć 10 kg! serio :D ale mam zamiar schudnąć kolejne 10kg. jak już mi się uda, to zrobię notkę.
Tak, że jak już będę miała dostęp do neta to znowu się odezwę
. Papatki :*
Jutro jadę do Wrocławia... ehhh...
Do 5 października nie będę miała Internetu :/
Na szczęście udało mi się zapisać na wszystkie zajęcia tak jak chciałam i godziny mi odpowiadają. Nie podoba mi się to, że plan układa się samemu. Owszem z jednej strony to dobry pomysł, ale praktycznie, to nie. Kto pierwszy ten lepszy. Nie ma miejsca w danej grupie, to masz peszka i nic nikogo nie obchodzi, że pomiędzy jednymi, a drugimi zajęciami tyle godzin przerwy, że nie ma co ze sobą zrobić :/ a później człowiek zmęczony i nie ma kiedy się uczyć. Ale w tym semestrze mnie to nie dotyczy :)
Zapisałam się na angielski (o matko 2 lata nic nie pisałam i nie mówiłam) i na wf na pilates, ciekawe jak będzie.
W te wakacje udało mi się schudnąć 10 kg! serio :D ale mam zamiar schudnąć kolejne 10kg. jak już mi się uda, to zrobię notkę.
Tak, że jak już będę miała dostęp do neta to znowu się odezwę
. Papatki :*
So Sweet Blog Award
Sweet Blog Award, polega na nominowaniu 5,10,15... słodkich blogów, które najczęściej czytacie. Osoba nominowana pisze przez kogo została wyróżniona i wkleja swoje typy :) Do So Sweet Blog Award zostałam nominowana przez Kashi
Moje nominacje:
1. Ana☆http://japanstyle-inspirations.blogspot.com/
2.Paula Marlena Harasim☆http://thepinkgene.blogspot.com/
3.Gyaruru☆http://gyaru-usagi.blogspot.com/
4. Airu☆http://cutegyaru.blogspot.com/
5. Haru☆http://princess-haru.blogspot.com/
8.Kashi☆http://shgyaru.blogspot.com/
7. Panda Machiko☆http://pandamachiko.blogspot.com/
8. Sweet Rain☆http://rain--song.blogspot.com/
sobota, 15 września 2012
Mecz
JA CHCE JUŻ 16 października!!!!
Idę na mecz Japonia-Brazylia *0*~!~~~~
A będę siedzieć tuuuutaj:
Miejsce oczywiście blisko sektora japońskiego
Kto się wybiera ?
sobota, 1 września 2012
To już rok
Tak dokładnie rok temu napisałam tutaj pierwszego posta.
Ale też i wtedy przygarnęłam małego Mikeya!♥
Jaki on był wtedy malutki. W zoologicznym powiedzieli, że ma około 2 miesięcy. Na początku miał klatkę po śwince morskiej, tak tam w tle widać uciętą butelkę, ale to dlatego, że na następny dzień miał jechać do Wrocławia, a tam miał już wszystko przygotowane.
Teraz już duży chłopak z niego :) ale jeszcze urośnie
Jak urósł kupiliśmy mu wieeeeelką klatę, w której może biegać i skakać, oczywiście korzysta z tego :)Zdążyłam się przyzwyczaić i już w nocy mi nie przeszkadza.
domek ♥
A teraz kila zdjęć Mieya z dzisiaj:
Na tym zdjęciu widać, jak bardzo urósł (tak to ta sama miska, co na zdjęciu kiedy był mały :))
Jaka poza :)
Wcina obiadek, chyba akurat suszoną marchewkę.
Uwielbiam gryzonie. Nigdy wcześniej nie miałam szynszyli. Dotychczas tylko świnki morsie i chomiki. Przez ten rok mogę powiedzieć tyle, że szynszyle bardzo różnią się od świnek i chomików. Jakby to powiedzieć... Mysz o ciele królika z ogonem wiewiórki z ogromnym temperamentem. Czy będzie przychodzić na zawołanie? Nie, ale potrafi podejść do kratek żeby się przywitać i żeby go podrapać za uszkiem. Czy będzie niszczył i gryzł różne rzeczy? Tak w końcu to gryzoń. I tu przy okazji powiem, że była taka sytuacja, że kiedy biegał sobie po pokoju, zabrał mi małą kartę musiałam się z nim siłować i mi ją wyszarpał i biegałam z nim żeby mi oddał! :) Szynszyle wydają jeszcze różne dźwięki (szczekanie, trąbienie). Muszą brać kąpiele w specjalnym piasku, ale to nie jest żaden problem. Jak reagują na inne zwierzęta? OOO! nie wiem, ale mój się niczego nie boi. Teraz we wakacje jest ze mną w domu, a ja mam jeszcze psa fox teriera, który jest bardzo zazdrosny o wszelkie zwierzęta, taki jest rozpieszczony. Oczywiście pies nie ma wstępu do mojego pokoju kiedy jest Miekey, ale no nie zawsze się go upilnuje i jakoś wślizgnie się pomiędzy nogami. I właśnie kiedy wpadł do pokoju i zbliżył się do klatki... serce mi stanęło... Co będzie, czy mały się wystraszy? HAHAHA! wyobraźcie sobie, że takie małe stworzenie wiedziało, że jest w klatce i nic mu nie grozi i polizał psa po nosie. NIE MOGŁAM Z TEGO! Pies się denerwował, a ten się patrzył tylko na niego i go wąchał. Tak, że nie martwię się o gryzonia, tylko o psa :) Ale dla jasności nie wypuściła bym szynszyla i psa jednocześnie, bo to by się źle skończyło. Ale widziałam jak psy bawią się z szynszylami, no ale to musi być pies, który toleruje inne zwierzęta, a mój taki nie jest.
JEŻELI ZASTANAWIASZ SIĘ NAD ZAKUPEM SZYNSZYLA DOWIEDZ SIĘ CO TRZEBA ZAPEWNIĆ TAKIEMU ZWIERZĘCIU!
http://pl.wikipedia.org/wiki/Szynszyla_ma%C5%82a artykuł na wikipedi, są też różne fora poświęcone szynszylom.
Buziaczki
Ale też i wtedy przygarnęłam małego Mikeya!♥
Jaki on był wtedy malutki. W zoologicznym powiedzieli, że ma około 2 miesięcy. Na początku miał klatkę po śwince morskiej, tak tam w tle widać uciętą butelkę, ale to dlatego, że na następny dzień miał jechać do Wrocławia, a tam miał już wszystko przygotowane.
Teraz już duży chłopak z niego :) ale jeszcze urośnie
Jak urósł kupiliśmy mu wieeeeelką klatę, w której może biegać i skakać, oczywiście korzysta z tego :)Zdążyłam się przyzwyczaić i już w nocy mi nie przeszkadza.
A teraz kila zdjęć Mieya z dzisiaj:
Na tym zdjęciu widać, jak bardzo urósł (tak to ta sama miska, co na zdjęciu kiedy był mały :))
Jaka poza :)
Wcina obiadek, chyba akurat suszoną marchewkę.
Uwielbiam gryzonie. Nigdy wcześniej nie miałam szynszyli. Dotychczas tylko świnki morsie i chomiki. Przez ten rok mogę powiedzieć tyle, że szynszyle bardzo różnią się od świnek i chomików. Jakby to powiedzieć... Mysz o ciele królika z ogonem wiewiórki z ogromnym temperamentem. Czy będzie przychodzić na zawołanie? Nie, ale potrafi podejść do kratek żeby się przywitać i żeby go podrapać za uszkiem. Czy będzie niszczył i gryzł różne rzeczy? Tak w końcu to gryzoń. I tu przy okazji powiem, że była taka sytuacja, że kiedy biegał sobie po pokoju, zabrał mi małą kartę musiałam się z nim siłować i mi ją wyszarpał i biegałam z nim żeby mi oddał! :) Szynszyle wydają jeszcze różne dźwięki (szczekanie, trąbienie). Muszą brać kąpiele w specjalnym piasku, ale to nie jest żaden problem. Jak reagują na inne zwierzęta? OOO! nie wiem, ale mój się niczego nie boi. Teraz we wakacje jest ze mną w domu, a ja mam jeszcze psa fox teriera, który jest bardzo zazdrosny o wszelkie zwierzęta, taki jest rozpieszczony. Oczywiście pies nie ma wstępu do mojego pokoju kiedy jest Miekey, ale no nie zawsze się go upilnuje i jakoś wślizgnie się pomiędzy nogami. I właśnie kiedy wpadł do pokoju i zbliżył się do klatki... serce mi stanęło... Co będzie, czy mały się wystraszy? HAHAHA! wyobraźcie sobie, że takie małe stworzenie wiedziało, że jest w klatce i nic mu nie grozi i polizał psa po nosie. NIE MOGŁAM Z TEGO! Pies się denerwował, a ten się patrzył tylko na niego i go wąchał. Tak, że nie martwię się o gryzonia, tylko o psa :) Ale dla jasności nie wypuściła bym szynszyla i psa jednocześnie, bo to by się źle skończyło. Ale widziałam jak psy bawią się z szynszylami, no ale to musi być pies, który toleruje inne zwierzęta, a mój taki nie jest.
JEŻELI ZASTANAWIASZ SIĘ NAD ZAKUPEM SZYNSZYLA DOWIEDZ SIĘ CO TRZEBA ZAPEWNIĆ TAKIEMU ZWIERZĘCIU!
http://pl.wikipedia.org/wiki/Szynszyla_ma%C5%82a artykuł na wikipedi, są też różne fora poświęcone szynszylom.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







