Dzisiejszy dzień nie zapowiadał żadnych zmian. Wybrałam się do zoologicznego po karmę dla psa. Nagle zobaczyłam piękne małe stworzonko. Maleństwo ma kilka tygodni. Namówiłam siostrę, kupiliśmy wszystkie potrzebne rzeczy i zabraliśmy go do domu!
Jest spokojny i nie boi się ludzi :)
Jeszcze zastanawiam się nad imieniem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz