Moje włosy są w odcieniach rudego, ale chciałabym orzechowy blond.
Żaden fryzjer nie podjął się farbowania moich włosów, nawet na kolor rudy, więc musiałam działać sama.
Kupiłam farbę Garnier 100% color XL1
Wiedziałam, że taki nie wyjdzie, ale chodziło mi po prostu o rozjaśnienie, a rozjaśniacza się boję.
Moje włosy przed farbowaniem wyglądały tak:
Kolor już sprany. Mango z loreal, tylko, że na moich włosach wychodzi ciemno czerwony. Nie podoba mi się to. Dopiero po miesiącu jak już mam spore odrosty, kolor jest ładny.
Ale wracając do nowej farby.
Nie podobało mi się nakładanie farby. Wolę butelkę od pędzelka.
Zapach był okropny, aż mnie kręciło w nosie i szczypały mnie oczy.
Z efektu jestem zadowolona, farba mocno rozjaśniła moje naturalne włosy (wyszedł rudy blond, ale bardzo ładny), farbowanych nie za bardzo, ale jakoś wszystko się skomponowało.
Efekt końcowy



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz